Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 566 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Izabela Kawczyńska

Marcin Bałczewski: Nie wiem, jak Ciebie, ale mnie denerwuje, kiedy interpretując wiersze ludzie determinują je poprzez osobę autora. Wydaje mi się, że możesz często stykać się z tym zagadnieniem. Tak więc - ile w twórczości Izabeli Kawczyńskiej jest Izabeli Kawczyńskiej, a ile to po prostu poetycka fikcja?

Izabela Kawczyńska: Odczytywanie literatury w sposób dosłowny jest nieporozumieniem. Ten problem James Joyce formułował anegdotycznie: „Jak autor żył? Czy pił? Miał długi nos?” Zwłaszcza w poezji konfesyjnej istnieje pokusa interpretowania kreacji literackiej jako biografii poety. Konfesyjność to także kreacja. Dla mnie sztuka jest przestrzenią absolutnej wolności, prawdziwym zmyśleniem. Ma odhaczać możliwości, przekraczać nas, dopowiadać, dopełniać. 

M.B.: Jako zawodowa antykwariuszka musisz znać i mieć stosy książek. Które cię najbardziej urzekają, które mają wpływ na Twoją twórczość?

I.K.:  Anne Sexton i Sylvia Plath to autorki szczególnie mi bliskie. Miałam siedem lat, kiedy pierwszy raz zetknęłam się z ich poezją i od tego czasu pozostaje ona dla mnie nieodzowna i oczywista jak oddychanie. Z innych twórców, w ogromnym skrócie: Derek Mahon, Ciarán Carson, George Mackay Brown, Adrienne Rich, Vivienne Plumb, Zdeněk Rotrekl, Leo Lipski, Ota Pavel, Dylan Thomas, Ivo Michiels, Franz Kafka, James Joyce, Georges Bataille. Spoza literatury dwie ważne dla mnie książki to „O sobie” Krzysztofa Kieślowskiego oraz „Rozmowy z Francisem Baconem” Davida Sylvestra.

M.B.: Moment – Kieślowski to reżyser, Bacon to malarz, możesz podpowiedzieć czemu to oni, czy też książki o nich są ważne dla Ciebie, a nie np. biografia Sylvii Plath?

I.K.: Biografia Sylvii nie, jej dzienniki – jak najbardziej. Kieślowski i Bacon to bardzo bliscy mi twórcy. W książkach-wywiadach mówią dużo o swoim podejściu do sztuki, świata, samych siebie.

M.B.: Skąd taka namacalna "cielesność" w utworach, mięso, ciało, zapachy?

I.K.: Przede wszystkim tekst musi być sensualny, musi oddziaływać poprzez zmysły. Jeszcze wyraźniej widać to w drugiej książce, „Largo”, osadzonej w poezji głębokiego obrazu, Deep Imagism. Dlaczego tak się dzieje? Nie potrafię odpowiedzieć. Pisanie to podróż do wewnątrz, kontaktowanie się z własną podświadomością. Na tym polega cała tajemnica.

M.B.:
 Czyli sensualność wiersza to „mus”?


I.K.: 
Tak jest u mnie, ale oczywiście nie jest to żaden warunek w poezji. 

M.B.: Nie wiem, czy tak powinno być, ale czytając Twoje wiersze na głos jakoś strasznie podkreślam te "r" "rz", "szy", "czy", przez co utwory są strasznie ostre...

I.K.: Cieszę się, że czytałeś je na głos. Tekst musi brzmieć. Musi posiadać wewnętrzny rytm i porządek. Brzmienie wiersza powinno wzmacniać jego treść. 

M.B.: Pytanie idealnie dla Urzędu Miasta i pracujących tam osób – a gdzie u twoich wierszach Łódź?

I.K.:  Pisząc o mieście, zawsze w jakimś sensie piszę o Łodzi, tutaj dorastałam, można powiedzieć, że Łódź to dla mnie archetyp miasta. To bardzo zagęszczona przestrzeń, która hipnotyzuje, jednocześnie zachwyca i przeraża. Postrzegam miasto, podobnie jak Witkacy, jako organizm determinujący życie ludzi, wyznaczający sposób komunikacji i zachowań. Widzę w tym zagrożenie dla indywidualności. Coraz mniej potrafię się w nim odnaleźć. Stąd decyzja o przeprowadzce na wieś, w konsekwencji której miasto być może nie zniknie całkiem z moich tekstów, ale z pewnością będzie go mniej niż dotychczas.

M.B.: Brałaś udział w warsztatach Creative Writing prowadzonych przez Nataszę Goerke i Marcina Hamkało. Goerke to jedna z moich ulubionych pisarek, jak się z nią pracowało? W ogóle uważasz, że Creative Writing ma jakiś sens?

I.K.:  Jednym słowem: świetnie! Bardzo cenne doświadczenie. W dużym stopniu zmieniło moje podejście do pisarstwa. Uświadomiło jak benedyktyńską pracą jest pisanie. Ile godzin mozolnych wysiłków, ile szkiców i wersji może złożyć się na jedną stronę gotowej prozy. Ile pułapek i dwuznacznych sformułowań czai się w jednym, pozornie prostym zdaniu. Nie da się przecenić korzyści płynących z pracy z tak doświadczonym twórcą.

M.B.:  
Tradycyjnie na zakończenie: znasz jakąś literacką anegdotę?

I.K.:  Znany pisarz otrzymał list od początkującego literata z próbką twórczości i zapytaniem, czy warto kontynuować, czy może lepiej przestać pisać. Odpowiedź brzmiała: „Pan może przestać i Pan się waha?”

M.B.: Masz jakieś rady dla początkujących twórców? 

I.K.: Przede wszystkim czytać. Uczyć się od innych. Pracować nad warsztatem. Pisać. Naszych małych opowieści nikt nie opowie za nas.

 

Podziel się


Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

Strona ta, pełni charakter typowo informacyjny. Wszelkie materiały zawarte tutaj nie są mojego autorstwa, w całości pochodzą z różnych źródeł świata internetu.

Maria Cyranowic...

więcej...

Strona ta, pełni charakter typowo informacyjny. Wszelkie materiały zawarte tutaj nie są mojego autorstwa, w całości pochodzą z różnych źródeł świata internetu.

Maria Cyranowicz

 

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 5739
Wpisy
  • liczba: 61
  • komentarze: 0
Punkty konkursowe: 0

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl